Odchodząca jesień i jej niezbyt sprzyjająca aura z pewnością daje się we znaki niemal każdemu. Smutna szarość na niebie, deszcz lejący się strumieniami z nieba i nieustanne wiatry to czas, kiedy wolimy siedzieć w domu przy kominku, w jednym ręku trzymając kubek parującej herbaty, a w drugim ciekawą książkę, która choć na moment pozwoli się oderwać od niesprzyjającej aury i niemijającej chandry. Są jednak lepsze sposoby na jesienną depresję niż siedzenie w zaciszu domowych pieleszy. Bardzo dobrym pomysłem jest kilkudniowy wypad z dala od codziennych problemów i cywilizacyjnych rozterek. Baza noclegowa w Polsce jest tak bardzo rozbudowana, że z wyborem miłego miejsca z pewnością nie będzie żądnego problemu. Gdzie zatem jechać, aby odegnać jesienne troski i smuteczki z daleka od nas i naszej rodziny? Świetnym pomysłem wydaje się być Zwardoń.

Ta niewielka miejscowość w województwie śląskim leży pomiędzy trzeba bardzo ładnymi krajobrazowo przełęczami. Obszar ten charakteryzuje się dość specyficznym klimatem, który pozwala utrzymywać grubą i puszystą powłokę śniegu aż do końca kwietnia, co bez wątpienia jest ewenementem na skalę europejską. Zwardoń oferuje noclegi [do znalezienia na portalu Meteora] nie tylko turystom z Polski, ale również zza bliższej i dalszej granicy naszego kraju. Bardzo częstymi gośćmi tutaj są Słowacy, Austriacy, a nawet Czesi i Niemcy. Miejscowość ta jest znana wśród turystów głównie jako miejsce zimowego wypoczynku. Wspaniale rozwinięta infrastruktura turystyczna oraz niewygórowane ceny sprawiają, że w czasie sezonu letniego do Zwardonia przybywają dziesiątki tysięcy gości. Tuż ponad centrum wsi znajduje się także bardzo popularne i licznie odwiedzane schronisko turystyczne PTTK „Dworzec Beskidzki”.

Ze Zwardonia prowadzi również wiele bardzo ciekawych szlaków turystycznych, które czynne są w zasadzie przez cały rok. Warto na pewno pamiętać o szlaku na Wielką Raczę [więcej] przez Skalankę czy szlaku turystycznym niebieskim do Koniakowa i na Baranią Górę. Oczywiście to niejedyne tego typu miejsca. Bez wątpienia każdy odnajdzie tutaj własną drogę. Zwardoń to jedna z niewielu urokliwych miejscowości, w których nie czuć w dalszym ciągu natłoku turystów ani zbytnich tłumów. Nawet w szczycie sezonu można się tutaj czuć komfortowo i niemal jak w domu. Klaustrofobia w tym miejscu zdecydowanie nie grozi.

To niezwykle malownicza wieś, położona w województwie zachodnio-pomorskim, należąca do gminy Mielno (tu gmina Mielno – Facebook). Z chęcią przybywają tu miłośnicy aktywnego wypoczynku jak i osoby chętne na błogie leniuchowanie na plaży. Jest także w okolicy kilka zabytkowych miejsc wartych obejrzenia. Jednym z takich jest właśnie zabytkowy budynek Pałacu Morskiego. Zbudowany w stylu neoklasycystycznym w drugiej połowie XIX wieku zdecydowanie jest chlubą regionu. Otoczony jest przepięknym, zabytkowym parkiem, gdzie na terenie ponad sześciu hektarów rośnie około tysiąca drzew. Wiele z nich to unikatowe gatunki, niektóre są bardzo stare i rzadko spotykane w tych okolicach. Poznać tam bliżej mamy sposobność między innymi buki, cyprysy groszkowe czy klony srebrzyste. Park usiany jest malowniczymi alejkami, po których spacer jest wyjątkowo relaksujący. Pałac oddalony jest od morza o około 900 metrów i dziś pełni rolę hotelu i ośrodka wypoczynkowo-rekreacyjnego. Jest bardzo komfortowy i klimatyczny z uwagi na czas w jakim został wybudowany. Aby zarezerwować w nim nocleg na czas wakacji trzeba to zrobić z odpowiednim wyprzedzeniem czasowym. Baza noclegowa wtedy znacząco się uszczupla, a szczególnie tak komfortowe miejsca jak to.

W Pałacu znajdują się też sala gimnastyczna, restauracja, kawiarnia, sala konferencyjna. Hotel jest w stanie przyjąć 90 gości. Miasto oferuje nam nie tylko luksusowy hotel w Pałacu Morskim, ale także liczne pensjonaty i bardzo korzystne cenowo kwatery prywatne (tu np. Gąski noclegi – Meteor). W sezonie letnim są dość mocno oblegane, jednak nie brakuje miejsca dla przyjezdnych. Chętnie przyjmowane są także rodziny z dziećmi oraz większe grupy zorganizowane. Gąski to wspaniałe miejsce dla osób szukających ciszy i spokoju oraz kontaktu z naturą z dala od miejskiego zgiełku i spalin samochodowych. Można liczyć tu na kameralną atmosferę i przepiękne tereny, w których wypoczynek jest wyjątkowo relaksujący. Tutejsze plaże cieszą się bardzo dobrymi opiniami przyjezdnych ponieważ są wyjątkowo czyste i szerokie. Dzięki temu każdy może znaleźć tu miejsce dla siebie i swoich najbliższych, nie przepychając się w tłumach innych turystów. Warto także zajrzeć do okolicznych restauracji. Oferują pyszne potrawy, a królem menu są świeże ryby przywożone w tygodniu z samego rana przez rybaków wypływających na połów. Można liczyć na to, że danie będzie wyjątkowo świeże i smaczne.

Bolesławiec to jedno z najpiękniej odrestaurowanych miasteczek nad Dolnym Śląskiem [więcej https://pl.wikipedia.org/wiki/Dolny_%C5%9Al%C4%85sk]. Kolorowe kamieniczki Starego Rynku wraz z otaczającą całe miasto zielenią tworzą wyjątkową panoramę. Bolesławiec na całą Polskę znany jest z przepięknej ceramiki, wyrabianej w tym miejscu oraz imponującego wiaduktu, jakby żywcem przeniesionego ze starożytnego Rzymu. Akwedukty w Rzymie służyły do transportu wody. Wiadukt bolesławski służył do przejazdu pociągów. Zresztą służy do dzisiaj, pociągi nadal pokonują ponad 490-metrowy wiadukt, przecinający dolinę rzeki Bóbr. Architektem niezwykłej budowli był Niemiec Fryderyk Engelhard Gansel. Podziwiać wiadukt najlepiej w trakcie wycieczki rowerowej wzdłuż miasta.

W samym mieście urzeka starówka, zabytkowe kamieniczki zostały efektownie odrestaurowane, a po zmroku całość jest imponująco oświetlona. Warto zajrzeć do ratusza i podziwiać Salę Ślubów oraz płaskorzeźbę z początku XX wieku. Obok ratusza znajduje się też rzeźba w formie garnka. Została ona wykonana na upamiętnienie garnca wykonanego przez mistrza Joppe w 1753 roku. Był to największy garniec na świecie, a całe miasto żyło niegdyś ze sprzedaży pamiątek, słodyczy w jego kształcie. Oryginalny garniec po drugiej wojnie światowej niestety przepadł.

Bolesławiec słynie przede wszystkim z ceramiki w niebieskie wzory. Wszystko za sprawą pokładów bardzo czystych glinek w pobliżu miasta. Miasto z wyrobu słynie od XVII wieku. Bolesławska ceramika słynna jest na całym świecie. Pod sklepami z ceramiką i pod fabrykami można spotkać zagranicznych turystów, zafascynowanych bolesławską ceramiką. Zagraniczni turyści, zwłaszcza z Niemiec często przyjeżdżają do Bolesławca ze względów sentymentalnych. Przed drugą wojną ich rodziny w tym miejscu były mocno zakorzenione.

Całe szczęścia baza noclegowa [do zobaczenia na ➛http://meteor-turystyka.pl/noclegi,boleslawiec,0.html]  jest w stanie zaspokoić coraz większą liczbę turystów. Noclegi wynajmują tu nie tylko turyści czy osoby przejeżdżające. Bolesławiec ze względu na funkcjonujące tu fabryki ceramiki przyciąga również turystów biznesowych. Niemal 80% produkcji jest przeznaczona na rynek amerykański. Miasto, jak również jego okolice najlepiej zwiedzać rowerem, a warto tu przybyć w sierpniu. Mniej więcej w tym okresie rokrocznie odbywa się Święto Ceramiki. Turyści mają niepowtarzalną okazję zapoznania się z pracą przy kole garncarskim. To dobra okazja, by obejrzeć zakłady ceramiczne. Przy okazji Święta Ceramiki organizowane są cyklicznie imprezy plenerowe z największymi polskimi gwiazdami estrady.

Piaszczysta plaża, molo, łódki i piętrowy budynek ośrodka wczasowego bezpośrednio przy kąpielisku – taki obraz pojawiał się na pocztówkach ze Skorzęcina już kilka dekad temu. Dzisiaj największy kompleks letniskowy w Wielkopolsce jest ciągle unowocześniany, rośnie liczba atrakcji, plaża i alejki są zadbane, oświetlone wieczorami molo zachęca do spacerów. Nie zmienia się to, że ośrodek otoczony jest pięknymi lasami, obiecującymi wypoczynek od zgiełku, spalin i wszystkich codziennych spraw, a także przeźroczysta woda z łagodnie opadającym dnem. Skorzęcin oferuje jednocześnie cenne przyrodniczo tereny, jak i dynamiczną rozrywkę i wiele możliwości spędzenia czasu. Warto więc przyjechać tutaj na kilka dni i przekonać się, co ma do zaoferowania to niepowtarzalne miejsce.

Skorzęcin leży pomiędzy dwoma jeziorami – Niedzięgiel i Białym. To nad większym z nich mieści się główne kąpielisko. Wchodzą w skład Pojezierza Gnieźnieńskiego, którego poszczególne akweny, ukształtowane przez żłobiący rynny w gruncie lodowiec, łączą się przesmykami lub drobnymi rzeczkami. Sprawia to, że możemy stąd wyruszyć na dłuższą wyprawę kajakiem, kontemplując po drodze ciszę, podziwiając krajobraz oraz przybrzeżną florę i faunę. Jeśli w głowie nam dalsze wędrówki, to możemy również wybrać się rowerem lub pieszo na malownicze szlaki Powidzkiego Parku Krajobrazowego.

W Skorzęcinie możemy aktywnie spędzać czas na wiele bardzo różnych sposobów. Oprócz wypraw kajakiem i rowerem, także oddając się bieganiu lub nordic walkingowi, którym sprzyjają zarówno leśne dukty, jak i wyasfaltowane aleje ośrodka, na których najlepiej trenować wcześnie rano, zanim większość wczasowiczów ruszy na plażę, a potem wieczorem do dyskotek, gdzie można bawić się aż do świtu. Przy plaży znajdziemy także wypożyczalnie sprzętu wodnego – rowerów, łódek, żaglówek. Także i do Skorzęcina dotarła moda na różne odmiany surfingu oraz nietypowych sportów modnych. Spróbować może tutaj na specjalnym wyciągu wakeboardingu.

Na terenie ośrodka możemy w każdej chwili znaleźć coś na ząb – lokale gastronomiczne serwują najróżniejsze potrawy, od fast-foodów po smaczne domowe obiady. Jeżeli szukamy miejsca oferującego noclegi, Skorzęcin ma ich bardzo wiele, na raz znajdzie się miejsce dla kilku tysięcy osób. Baza noclegowa to ośrodki wczasowe, pensjonaty, hotele, domki letniskowe czy pola namiotowe. W innych miejscowościach w okolicy znajdziemy także gospodarstwa agroturystyczne i stadniny, które mogą uczynić pobyt na wakacjach jeszcze ciekawszym. Wszystko zależy od tego, jakiego wypoczynku szukamy.

Sezon jesienno-zimowy dla niektórych to powód do rzucenia się w wir pracy, a inni dopiero teraz wyruszają w Polskę zachęceni niższymi temperaturami, niewygórowanymi cenami oraz brakiem innych turystów na uczęszczanych szlakach. Choć na terenie naszego kraju nie brakuje pięknych krajobrazów i uroczych wiosek, w których można spędzić weekend z pewnością warto o tej prze roku spojrzeć łaskawszym wzrokiem na Wybrzeże. Choć może się to wydawać nieprawdopodobne, cały ten region o tej porze roku jest niezwykle urokliwy i nieodkryty. Dobrze rozwinięta baza noclegowa, świetne zaplecze gastronomiczne i cudnie kolorowe zachody słońca to tylko niektóre z atutów tego regionu nad pozostałymi.

Gdzie się jednak wybrać planując jesienną wycieczkę czy rodzinny weekend? Bardzo dobrym wyborem okazuje się niewielka wioska położona na terenie Żuław, o pięknie brzmiącej nazwie – Jantar. Ze względu na specyficzny mikroklimat, powietrze bogate w jod oraz olejki eteryczne pochodzące z lokalnych lasów sosnowych, latem jest to jedna z najchętniej odwiedzanych miejscowości nad Morzem Bałtyckim. Jantar również oferuje noclegi w bardzo przystępnych cenach (Jantar – www) i bez zbędnego drenażu kieszeni, toteż w sezonie letnim lepiej nie wybierać się tutaj bez wcześniejszej rezerwacji. Kiedy bałtyckie kurorty świecą pustkami, również w Jantarze nie powinno być jakichkolwiek problemów ze znalezieniem miłego gospodarstwa agroturystycznego lub miłej i zadbanej kwatery prywatnej z propozycją jesiennego noclegu.

Będąc w Jantarze nie sposób się nudzić o żadnej porze roku. W wolnej chwili można zajrzeć do Muzeum Bursztynu. Powstało ono na terenie szkoły podstawowej w początkach 2004 roku. Składa się z 4 dużych sal wystawowych, w których omówione zostały między innymi historia wsi i jej mieszkańców oraz ich pierwotnych zwyczajów, szkoły oraz samego bursztynu i oczywiście bursztynnictwa. W kolekcji znalazły się niezwykle cenne okazy z zatopionymi wewnątrz owadami czy fragmentami roślin. Bez wątpienia warto zajrzeć do Jantaru nawet zimą. Cudowne widoki wschodzącego słońca i tego kryjącego się już za horyzontem na tle czystego morza o granatowej toni to nie lada gratka dla wszystkich miłośników fotografii. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie bez względu na wiek i zainteresowania.

Od wielu lat nadbałtyckie miejscowości przyciągają do siebie prawdziwe tłumy turystów. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ po całym roku wytężonej pracy szukamy miejsca, gdzie zregenerujemy swoje siły. Nadmorski mikroklimat, z powietrzem nasyconym jodem i zapach żywicy z sosnowych lasów działa relaksująco, a na osoby z problemami górnych dróg oddechowych nawet zdrowotnie. Nie zabraknie tutaj atrakcji dla nikogo. Dzieci ucieszy widok dmuchanych zjeżdżalni, labiryntów i basenów z piłkami. Znajduje się on na samej plaży. W razie niepogody dzieci będą zachwycone rejsem po wodach Bałtyku statkiem pirackim.

Ciekawą propozycją jest również zwiedzenie Parku Miniatur i Kolejek. Jest to interesujące miejsce dla wszystkich. Poza miniaturami kolejek i pociągów ustawiono tutaj repliki latarni morskich. Wagoniki mkną po torach pomiędzy latarniami, a nawet wydają dźwięk. Na terenie parku jest też restauracja i plac zabaw dla dzieci. Stąd już całkiem blisko do zwodzonego mostu – kolejnego symbolu Dziwnowa. Most powstał na rzece i jest o każdej parzystej godzinie podnoszony, aby statki i kutry rybackie mogły bezpiecznie wypłynąć do Kamienia Pomorskiego. Z mostu możemy popatrzeć na wspaniałe widoki i rozlewisko rzeki. Jest to obowiązkowy punkt dla wszystkich odwiedzających Dziwnów.

Dzieci warto też zabrać na wyspę Ostrów przy samym Wolinie i przybliżyć im trochę historię. Mieści się tam skansen Słowian i Wikingów. Powstała tutaj wczesnośredniowieczna osada. Wiernie odwzorowano chaty, wały, bramy i całe nabrzeże portowe. Tak wyglądał Wolin tysiąc lat temu. Takie przeniesienie w czasie robi wrażenie na każdym. Jest to bardzo ciekawa lekcja historii. Na terenie skansenu odbywa się też co roku festiwal. Zobaczyć można wojowników, rzemieślników, rybaków i muzyków średniowiecznych. Dla miłośników tamtych czasów to prawdziwe święto. W tym okresie Wolin gości wielu turystów ze Skandynawii, ponieważ historia dowodzi, że niegdyś ich grupa zamieszkiwała te tereny.

W pobliskich Międzyzdrojach również znajduje się park miniatur. Są to jednak repliki zabytków z państw nadbałtyckich. Po parku poruszamy się tylko z przewodnikiem, który opowiada o każdej miniaturze w tak ciekawy sposób, że czujemy się jak we wnętrzu oglądanego obiektu. Wszystkie detale są bardzo dokładnie odwzorowane.

Dziwnów jako miejsce noclegu i  wypoczynku z pewnością nikogo nie zawiedzie. Rezerwacji noclegu można dokonać przez internet. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę internetową hasło: "noclegi Dziwnów", a otrzymamy wiele wyników. W miejscowości znaleźć można liczne hotele, hostele, pensjonaty i kwatery prywatne. Na pewno każdy znajdzie odpowiednie dla siebie miejsce do spania.

Poddąbie to spokojna i niezwykle piękna nadmorska osada. Turyści zachwycają się delikatnym piaskiem i majestatycznym klifem. Chętnie spacerują także po lasach, skrywających wiele tajemnic. Co jeszcze warto zobaczyć w okolicy? Będąc w Poddąbiu, warto wybrać się np. do Darłowa, które jest zwane perłą architektury Pomorza Środkowego. Znajduje się tu wiele zabytków, którym udało się przetrwać nawet II wojnę światową. Zachwyt budzi m. in. zamek książąt pomorskich, gdzie urodził się oraz zmarł władca Danii, Szwecji i Norwegii, Eryk I, określany mianem ostatniego wikinga. Warto zobaczyć przepiękną kaplicę św. Gertrudy, którą wybudowano w XV wieku na wzór świątyni Grobu Świętego w Jerozolimie. Darłowo zachowało również średniowieczny układ miasta.

Oczywiście koniecznie trzeba wybrać się do Łeby, która swoje początki miała już w trzynastym wieku. Co ciekawe, miasto leżało kiedyś na lewym brzegu rzeki, ale przeniesiono je z powodu sztormów i zasypywania przez ruchome wydmy. W starej części Łeby można jeszcze zauważyć wystające z piasku ruiny czternastowiecznego kościoła św. Mikołaja. Kilkanaście lat temu dla turystów reaktywowano tu niezależne Księstwo Łebskie. Warto także wiedzieć, że Łeba zyskała status uzdrowiska i znajduje się tu wiele sanatoriów m. in. z borowinowymi kąpielami. Dużą atrakcją jest również park rozrywki Western City, który słynie z rozmaitych indiańskich zabaw. W wakacje na plażach Łeby podziwiać można okazałe rzeźby z piasku, a wszystko za sprawą konkursu na najpiękniejszą rzeźbę.

Turyści chętnie udają się na morenowe wzgórze Rowokół, którego wysokość bezwzględna to 115 m n. p.m. Jest to najwyższe wzniesienie w okolicy. Na szczycie znajduje się wieża widokowa, na którą warto wejść, gdyż rozpościera się z niej przepiękna panorama. Turystom udaje się zobaczyć nawet Słupsk. Co ciekawe, dawniej było to miejsce pogańskich kultów, a w średniowieczu funkcjonowało tu sanktuarium Najświętszej Marii Panny. Wzgórze służyło także do celów nawigacyjnych. Jak widać, atrakcji w okolicach Poddąbia nie brakuje, toteż warto przyjechać tu przynajmniej na tydzień. Hasło: noclegi Poddąbie, jest coraz częściej wpisywane w wyszukiwarki internetowe, do czego przyczynia się stale rozbudowywana baza noclegowa (meteor-turystyka.pl/noclegi,poddabie,0.html). Wakacje w Poddąbiu z pewnością będą niezapomniane dla całej rodziny, każdy znajdzie dla siebie odpowiednią atrakcję i z pewnością się nie będzie nudził.

Czaplinek leży na Pojezierzu Drawskim w województwie zachodniopomorskim. Jest to miejscowość położona pomiędzy jeziorami Czaplino i Drawsko. Zarówno położenie jak i wiele atrakcji znajdujących się w okolicy corocznie ściąga do tej miejscowości wielu turystów, którzy kochają sporty wodne i wypoczynek na świeżym powietrzu. W Czaplinku i okolicach znajduje się duża baza noclegowa, przygotowana na przyjęcie każdej liczby turystów. Warto jednak już przed planowanym przyjazdem zarezerwować miejsce, najlepiej wpisując w wyszukiwarkę internetową hasło: Czaplinek noclegi.

Największym jeziorem Pojezierza Drawskiego jest jezioro Drawsko, o powierzchni ponad 1871 ha i maksymalnej głębokości 83 m, co sprawia, że jest to drugie jezioro polskie względem maksymalnej głębokości. Długie zatoki sprawiają, że linia brzegowa wynosi 75 kilometrów. Jezioro posiada 12 wysp, z czego największa jest Bielawa o powierzchni 80 ha – piąta pod względem wielkości powierzchni wyspa jeziorna w Polsce. Brzegi akwenu są bardzo urozmaicone. W większości porośnięte lasem, miejscami płaskie i bagienne, a miejscami wysoko wznoszące się ponad lustro wody. Na całej długości brzegu można spotkać wiele plaż i miejsc dogodnych do kąpieli. Jezioro Drawsko jest świetnie przygotowane do żeglarstwa, kajakarstwa i pływania na desce. Krystalicznie czysta woda zachęca do kąpieli i wypoczynku z dziećmi.

Turyści chętnie korzystają z bogatej oferty bazy noclegowej i gastronomicznej, wypożyczalni sprzętu wodnego, strzeżonych kąpielisk i przystani żeglarskich. Najwięcej pensjonatów, prywatnych kwater noclegowych i pól namiotowych znajduje się w okolicach Czaplinka. Noclegi nie są drogie i można znaleźć wiele ośrodków, które są przystosowane do pobytu rodzin z dziećmi, a nawet ze zwierzętami domowymi. W pensjonatach często znajdują się place zabaw dla najmłodszych i miejsce na grilla czy ognisko dla całych rodzin. Ośrodki oprócz zakwaterowania często oferują wyżywienie i bezpłatny parking. Na wakacje nad jeziorem Drawsko warto wybrać się w lecie z całą rodziną. Dorośli i starsze dzieci mogą wybrać się na żaglówki, młodsze dzieci zachwycone będą zabawą w wodzie, a wieczorami rodzice będą mogli odpocząć przy ognisku. Wakacje spędzone wspólnie bardzo zbliżają do siebie członków rodziny i są powodem do miłych wspomnień lata, gdy za oknem plucha i deszcz.

Gdańsk to miasto położone w północnej części naszego pięknego kraju. Możemy dotrzeć tam pociągiem, samochodem lub polecieć samolotem. Noclegi, dobra komunikacja oraz zabytki co roku zwabiają masę turystów, którzy spędzają tu swoje urlopy. Warto wcześniej zadbać o nocleg, gdyż wczasowiczów jest wiele. Jednak możemy też spotkać osoby, które pod dworcem w Gdańsku stoją z napisami „Noclegi Gdańsk”. Bezpieczniej i wygodniej jest jednak wcześniej zarezerwować nowoczesną kwaterę noclegową w stolicy Trójmiasta, żeby później nie tracić czasu na szukanie, tylko od razu udać się na przykład na spacer brzegiem morza.

Baza noclegowa jest w tym kurorcie bogata, posiadacze namiotów mogą spędzić czas na polach namiotowych, które są odpowiednio przygotowane dla urlopowiczów. Do wyboru są również domki wczasowe, prywatne kwatery, hotele czy apartamenty na najwyższym poziomie dla bardziej wymagających klientów. Wszystkie potrzebne informacje związane z cenami czy ewentualną rezerwacją możemy załatwić telefoniczne lub mailowo. Jeśli chcemy dokładnie poznać miasto, można skorzystać z usług przewodników, którzy oprowadzą nas po najciekawszych miejscach. Jeśli wolicie wycieczki indywidualne warto kupić przewodnik, który można dostać w każdej księgarni lub sklepiku z pamiątkami. Jeśli wyjeżdżacie ze znajomymi należy pamiętać, że Gdańsk ma bogatą ofertę klubów, dyskotek, pubów oraz kawiarni i każdy znajdzie coś dla siebie. Rodziny z dziećmi na pewno nie będą się nudziły w tym miejscu.

Oprócz pięknych plaży, kurort wypoczynkowy oferuje wiele atrakcji dla dzieci i młodzieży. Dla lubiących aktywnie spędzać czas też znajdzie się masa ciekawych zajęć. Warto wybrać się na wycieczkę do Gdyni lub Sopotu, które leżą w niewielkiej odległości od Gdańska. Warto je zwiedzić, aby w pełni poczuć atmosferę letniego, nadmorskiego wypoczynku. Nie musimy też martwić się o wyżywienie, gdyż w czasie sezonu mamy do wyboru mnóstwo lokali serwujących jedzenie. Warto skorzystać z usług smażalni ryb, które częstują swoich gości świeżo złowionymi rybami, a nie tymi mrożonymi. Turyści przebywający w Gdańsku w okresie wakacji chętnie spędzają czas na plaży, a jeśli pogoda nie dopisuje spacerują po prostu po tym urokliwym mieście. Przed wyjazdem warto też zapoznać się z ofertą wydarzeń i atrakcji, które zostały przygotowane dla mieszkańców i wczasowiczów. Niektóre imprezy i wydarzenia są bezpłatne, natomiast na niektóre należy wcześniej nabyć bilety.

Każdy, komu marzy się poznawanie najbardziej dziewiczych gór w Polsce powinien swoją przygodę rozpocząć w Wetlinie. Ta niewielka w skali kraju miejscowość, ma do zaoferowania turyście doskonałą próbkę tego, czym są Bieszczady. Można znaleźć tu unikatowe formacje, jakimi są połoniny, dotrzeć do urokliwych słonecznych polan, rzadko odwiedzanych przez wycieczkowiczów, usłyszeć jelenie w czasie rykowiska czy w pogodny dzień najeść się dorodnych jagód.

Zaletę Wetliny dla początkujących turystów stanowi znakomicie zorganizowane zaplecze noclegowe. Nie ma tu potrzeby nocowania w surowych warunkach schroniska czy na polu namiotowym, choć dla chętnych są i takie możliwości. Do dyspozycji przyjezdnych są pensjonaty, gospodarstwa agroturystyczne i dużo ofert kwater prywatnych. Zatem jeśli chodzi o noclegi, Wetlina wiedzie prym wśród bieszczadzkich wiosek.

Nie bez znaczenia dla osób niemających doświadczenia w planowaniu wycieczek górskich jest bliskość szlaków żółtego i zielonego, którymi można bezpośrednio z miejscowości udać się na jedną z najbardziej widokowych tras, czyli na Małą i Wielką Rawkę oraz dotrzeć do celu wszystkich odwiedzających Bieszczady – na Połoninę Wetlińską. Z krótszych wycieczek można wybrać się na spacer po Wetlinie i zbaczając z głównej drogi, odnaleźć w lesie trzymetrowy niezwykle urokliwy wodospad.

Obierając za cel podróży Wetlinę, turyści nie muszą się martwić o prowiant, gdyż nie tylko baza noclegowa jest dobra. Zaplecze gastronomiczne ma również wiele do zaoferowania. Posiłki można spożywać w licznych restauracjach i barach, a dodatkowo zaopatrzyć się w potrzebne artykuły w kilku sklepach działających na terenie miejscowości. Miłośnicy barowych klimatów, mogą spędzić wieczór w jednym z barów piwnych, z których najsłynniejszym jest „Baza Ludzi z Mgły”. Miejsce o nieprzeciętnej atmosferze, w którym czasem można posłuchać ciekawych bieszczadzkich opowieści.

Warto wiedzieć, że w tej niewielkiej górskiej miejscowości corocznie organizowane są imprezy, takie jak na przykład „Bieszczadzkie Reggae-Folk” czy koncerty jazzowe w jednej z kawiarń. Dla obdarzonych dobrą kondycją fizyczną godzien uwagi jest Bieszczadzki Bieg Narciarski Szlakiem Kolejki Leśnej. Atrakcję stanowić mogą w Wetlinie nawet spacery po najbliższej okolicy. Ciekawym doświadczeniem jest nocna wędrówka przez miejscowość, gdy po 22:00 gasną wszystkie latarnie i wieś spowija absolutna ciemność, w której doskonale słychać odgłosy leśnej zwierzyny. Czasem przez drogę przyjezdnego może przemknąć lis poszukujący pożywienia czy spłoszona sarna. Nic w tym dziwnego, Bieszczady są rozległą ostoją dzikiej zwierzyny, w której ostępach ukrywają się tak rzadkie w Polsce drapieżniki jak niedźwiedź czy wilk.